Siedziałam i myślałam nad odpowiedzią.
Co jak co, ale KIEDY zapowiadali nam sprawdzian?! Pytania z kosmosu... Dobrze że pytania są zamknięte, bo byłoby źle.
Będąc wkurzonym nie zbyt fajnie jest myśleć. A wkurzona byłam czemu? Bo mój kochany wujek... znaczy dyrektor zamiast nam coś wyjaśnić powiedział że mamy się tym nie martwić i wyszedł (zabić to za mało). Yuki jakoś niebardzo chciała nalegać i biegać za dyrektorem, żądając odpowiedzi więc... Cóż po prostu poszłyśmy na lekcję zirytowane.
Spojrzałam na przyjaciółkę. Właśnie kończyła test.
-Kujon...-pomyślałam, po czym wzięłam się do pracy
Całą przerwę tłumaczyła mi coś co ledwo sama rozumiałam.
-Już łapiesz?-zapytała ciepło
-Mogę cię skłamać i powiedzieć: taaaak. Szczerze jednak następnym razem gdy mnie zapytają nie będzie fajnie.
Na drugiej przerwie Yuki poszła załatwić jakąś ,,wielce ważną sprawę" i kazała się nie martwić. Normalnie chciałabym żeby mi powiedziała o co chodzi, ale byłam tak zmęczona po paskudnej nocy, że mnie to nawet nie obchodziło.
Usiadłam pod drzewem, założyłam słuchawki na uszy i zamknęłam oczy. Dziś było spokojnie. Tej anielskiej klasy nie było, bo gdzieś wyjechali. Było tak spokojnie że aż nudno. Dziewczyny więc gromadkami się włóczyły rozczarowane, a ja miałam wreszcie spokój. No prawie. Jak tylko przestałam być zła na dyrektora, znów zaczęłam mimowolnie myśleć o wczorajszym dniu.
-Czy ja po prostu nie mogę siedzieć i nic nie robić?!-Zapytałam sama siebie w myślach.
Poczułam stuknięcie w kolano. Zdjęłam słuchawki i spojrzałam kto to.
-Kaori! Co tam?-spytałam uśmiechniętą blondynkę
-Aaa… takie tam, nudy. Przyszłam ci potowarzyszyć i pogadać.-Powiedziała i usiadła obok mnie- Mam takie pytanko.
-Zaskocz mnie.-Kaori jak zwykle uśmiechnięta, może pomoże mi się wyluzować
-Więc…-zaczęła lekko niepewna- Słyszałam plotki że ktoś się włamał do gabinetu dyrektora… To prawda?
Milczałam nie pewna czy powinnam jej powiedzieć.
-Oj, przecież wiesz że nikomu nie powiem. Z resztą chyba cię to martwi… Więc może mi powiesz.-Zapewniła mnie przyjaciółka
Przez chwilę myślałam nad tym czy jej to powiedzieć. Z jednej strony ciężko było nie móc się wygadać przyjaciółce, z drugiej nie chciałam o tym nikomu mówić…
-No… tak, ktoś się włamał.-spojrzałam na blondynkę, by zobaczyć jej reakcję
Pokiwała tylko głową, po czy ponownie zapytała:
-A wiecie już kto to był?
Pokręciłam przecząco głową.
-Dyrektor miał nam to dziś wyjaśnić, cokolwiek powiedzieć. Nic jednak nam nie powiedział.
-Nam?-spytała- Yuki też nic nie wie?
Spojrzałam na nią zaskoczona.
-Przecież gdyby ona wiedziała to ja raczej też, prawda? A swoją drogą tak bardzo cię to ciekawi?
-Wiesz że jestem troszkę ciekawska, jak coś mnie zainteresuje. Zostawił jakieś ślady czy coś?
-Nie wiem… Wyskoczyła przez okno… wiem niewiele więcej od ciebie, gadułko -Obie z przyjaciółką zaczęłyśmy się śmiać.
-Dobra ja lecę coś załatwić! Papa!
***
Ostatnia minuta ostatniej lekcji. Połowa osób się wyłączyła całkowicie a druga połowa patrzyła na zegarek.
Moją przyjaciółkę gdzieś wywiało. Nie wróciła na lekcję.
-Się wagaruje Yuki- mruknęłam siedząc po lekcjach w pokoju-Ale żeby aż tyle cię nie było...
Wstałam z łóżka, wzięłam płaszcz, buty i wyszłam z budynku.
Usiadłam na brzegu fontanny stojącej niedaleko szkoły.
Wyjęłam telefon i zadzwoniłam do przyjaciółki.
Nie odbierała. Poczta głosowa. Rozłączyłam się.
-Co jest no?- spróbowałam ponownie. To samo- Shimatta... Obraziła się czy co?
Połaziłam tak jeszcze trochę i wróciłam do pokoju.
Przyjaciółka nie wróciła na noc. Cały czas pilnowałam wszystko sama. Cały dzień biegałam z papierami, pilnowałam uczniów i martwiłam się o Yuki. Padnięta wróciłam do pokoju.
-Hej, gdzie się włóczysz? Zaraz idziemy pilnować by nikt się nie łaził po nocach. -Powiedziała jak gdyby nigdy nic Yuki, nie odrywając wzroku od książki.
Usiadłam na łóżku starając się nie wybuchnąć.
-Nie było cię. Nic mi nie wyjaśnisz?-zapytałam z lekkim wyrzutem
-Zapytałam cię pierwsza. Gdzie się włóczysz?
-Wyobraź sobie, biegałam sama z toną papierów. A cały dzień spełniałam obowiązki za dwie osoby, i dopiero teraz mam wolne. Bo jedni coś robią, a inni se czytają.
Podniosła wzrok z nad książki niezbyt zainteresowana tym że jestem na nią zła.
-A ja musiałam coś załatwić. A więcej wiedzieć nie musisz.
-Masz jakiś problem czy jak?! Ledwo wracasz po swojej cudownej eskapadzie w miejsce zwane ,,nie powiem ci, bo mi się zwyczajnie nie chce" i już masz jakiś problem?!
Chłód jaki od niej bił aż mnie bolał.
-Mam problem, z tobą. Ale widocznie jesteś za mało rozgarnięta by to pojąć.
I tego już było dla mnie za wiele. Odwróciłam się, nie śpiesząc się do drzwi i po prostu wyszłam.
Połaziłam trochę. Zapisałam i odesłałam ludzi którzy skradali się po nocach (właściwie tylko: uczennice).
Usiadłam pod koniec na ławce. Analizowałam powoli zmiany które zaszły w mojej przyjaciółce. Wydawało mi się że znam ją. Potrafiłam przewidzieć każdą jej reakcję aż do dziś.
* * *
Wow... post dodany po latach. Przepraszam was wszystkich i każdego z osobna za zaniedbanie was, Mam ostatnio sporo problemów. Zdrowie mi się rypie od września, szkoła też. A to byłam w szpitalu a to inne bzdety i po prostu nie miałam jak coś dodać. Powoli (dość mocno powoli) wracam do siebie. Będę żyć... Nie martwcie się <Wiem że nikt się nie martwi taką istotką jak ja T^T :chlip chlip,płaku płaku:>.
Postaram się dodawać coś częściej, ale już obiecywałam to ostatnio i co z tego wyszło, sami widzicie.
Na ile mi pozwoli zdrowie i czas, tyle będę pisać. Ćwiczę to bo trochę to polubiłam, a sama nie jestem pewna do końca jak ta historia się skończy. Ciekawi mnie to.
Gomen'nasai za wszystko!
Wasza Maggie!
PS Tsaaa... ta moja skleroza. Zachęcam do komentowania, ale bądźcie łagodni bo podczas choroby, pisanie, sami rozumiecie. A co myślicie o nowym wyglądzie bloga? Jakieś opinie?
No i proszę, nadrobiłam wszystko raz-dwa. Dużo do czytania to nie było, bo to ledwie trzy krótkie rozdzialiki. Zdecydowanie przydałoby się więcej opisów. Błędy są, ale nie bardziej rażące niż u większości bloggerów. Osoba dyrektora, Yuki, prefekci, tajemnicza klasa... Wypisz, wymaluj VK, choc wampiry zastąpiły anioły. No cóż, zobaczymy, jak to się dalej potoczy. Swoją drogą, postac Kaori przypomina mi... no cóż, naszą Kao xp Aa, ciekawi mnie też, dlaczego jedne bohaterki noszą imiona japońskie, a inne angielskie?
OdpowiedzUsuńGdybyś pisała częściej, na pewno podszlifowałabyś nieco swój warsztat pisarski - trzymam więc kciuki, by tak się stało ;) Tymczasem życzę zdrówka (też mam z nim problemy, więc wiem, jak to jest) i powodzenia w szkole. I dziękuję za komentarze na moim blogu :) Pozdrawiam!
Nie mogę powiedzieć że nie wzorowałam się na niektórych rzeczach. No wiesz, najpierw sen, potem parę innych rzeczy i tak jakoś to wyszło (oglądanie anime po nocach, więc wiesz :))
UsuńZ tymi imionami to... hmm... sama nie wiem, tak jakoś. Znaczy imię głównej bohaterki mi się spodobało no i tak już jakoś wyszło.
Miło że następna osoba czyta moje blogo-podobne coś. Wiem że są błędy (z polaka 4, a od zawsze mam problem z robieniem błędów). Ale ćwiczę i się staram!
Kaori naprawdę ci przypomina Kao (śmieszne, bo wzorowałam się przy jej osobie na mojej koleżance ^^)?
Staram się ćwiczyć... A to co wyjdzie wstawiam. Może kiedyś będę dużo lepsza (wątpię w to ale jest nadzieja, nikła ale jest)
Dziękuje za życzenia zdrowia. To bardzo miłe. Tobie życzę tego samego!
Anime po nocach nie oglądam, ale ogólnie rzecz biorąc wiem, o czym mówisz xD
UsuńHm, soka... Z reguły nie lubię, gdy tak miesza się imiona ot tak sobie - inna sprawa, jeśli się wyjaśni, dlaczego dana postac nazywa się tak, a nie inaczej (np. bo ma rodziców różnych narodowości).
No, najważniejsze, że się starasz :) Oby tak dalej!
Owszem, przypomina. I jedna, i druga jest dośc energiczna i szalona, ponadto lubią słodycze xp Aa, obie są też blondynkami.
Nadzieja jest - i to wcale nie taka mała. Nasze początkowe rozdziały VK to przecież zupełna porażka (przeczytałam sobie ostatnio kilka i jestem załamana xD), ale jak widac, polepszyłyśmy się w pisaniu.
Nie ma za co i dziękuję!
Nieświadomi wypaplałaś o tych rodzicach... W myślach mi czytasz czy co?
UsuńAle więcej nie powiem bo będzie słodziutki SPOILER!
Dziękuje za wszystko. Może wyjdę na ludzi po jakimś czasie^^. Dałaś mi nadzieje!
Arigatō :)
Hahah, no proszę xD To się nazywa szósty zmysł (bądź raczej przypadek)!
UsuńNie, nie, nie chcę nic wiedziec, spoilery to zło.
Nie ma za co, cieszę się, że w pewnym sensie pomogłam ;)
Pozwolisz, najpierw skomentuje szablon: śliczny, bardzo mi się podoba obrazek na górze. Fajniejszy niż poprzedni, miło mi, że poszłaś za moją radą i zmniejszyłaś tę czcionkę. Teraz lepiej się czyta ;D
OdpowiedzUsuńNo dobra, przeczytałam sobie jeszcze raz wcześniejsze posty i ten, i w głowie układa mi się interesująca wizja wyjątkowej szkoły z tajemniczą klasą i jakimś mrożącym krew w żyłach sekretem. I do tego dziwne zachowanie przyjaciółki tytułowej bohaterki...Ooo jak ja lubię takie klimaty xD
Pozdro ;*
Miło że Ci się podoba!
UsuńSekret jest, był i będzie. Wszystko w swoim czasie ^^.
Też lubię takie klimaty. Mam nadzieje że z czasem nie rozczaruję was ani samej siebie!
Pozdrowienia!
Dobry wieczór. Trafiłam całkiem przypadkiem. Przeczytałam całość. Kaori *^* Moja imienniczka :D Przypomina mi to jakieś anime, ale ciężko mi teraz powiedzieć jakie. Jest dość trochę błędów, ale to nic szczególnego. Piszesz slangiem młodzieżowym, szczerze mówiąc za nim nie przepadam, ale wstąpię tu jeszcze ^^ Jeśli masz ochotę, zapraszam do mnie ;) www.yume-no-mori.blogspot.com
OdpowiedzUsuńKYA! Kolejna osoba (moje serduszko się raduje)!
OdpowiedzUsuńJa na większość, jak nie prawie wszystkie czytane przeze mnie blogi trafiłam przypadkiem^^
Heh... Mam nadzieje iż moje blogo-podobne coś choć trochę się spodobało.
Z tym anime to mnie zaciekawiłaś... jeśli sobie przypomnisz, możesz mi powiedzieć? Byłoby super!
Mam nadzieje że ten ,,slang młodzieżowy" jak to ujęłaś nie jest tak strasznie uderzający.
Oczywiście, skorzystam z twojego zaproszenia w pierwszej wolnej chwili!
Pozdrawiam serdecznie!
Wpadnij do mnie na nn^^
OdpowiedzUsuńI znów nn xD
OdpowiedzUsuńTak już głupio pisać, ale u mnie jest nowy rozdział. A kiedy ja się czegoś od Ciebie doczekam Maggie? XD
OdpowiedzUsuńNo i Yuki znowu pełni rolę czarnego charakteru xd Ale fajnie, że Roxy nie jest taka... ;)
OdpowiedzUsuń