-Kochana szkoła! Nic tylko skakać z radości... najlepiej z wieżowca.-pomyślałam.
Ostrożnie wstałam z łóżka by nie obudzić swojej najlepszej przyjaciółki,Yuki. Wzięłam prysznic po czym ubrałam najzwyklejsze rurki i bluzkę na krótki rękaw. Był weekend więc uczniowie akademii po śniadaniu mieli czas wolny. Oczywiście musieli wrócić do akademii.
Byłam szczęśliwa że nie muszę zakładać mundurka i srebrnej broszki, którą musieli nosić prefekci. Noszenie ich nie sprawiała jej zbyt wielkiej przyjemności. Choć rzadko to się działo, wolałam nie słuchać od niektórych komentarzy typu: ,,Jesteś prefektem tylko dla tego, że twój wujek to dyrektor". Wiedziałam że to niestety prawda. My byłyśmy prefektami nie bez powodu.
Gdy zadzwonił budzik moja przyjaciółka, jak zwykle wstając, przywitała mnie uśmiechem.
-Hejka Roxy!Dobrze spałaś?-spytała patrząc jak przejeżdżam palcem po ekranie swojego dotykowego telefonu szukając piosenki którą mogłabym włączyć, by posłuchać z przyjaciółką.
-Tak jak zwykle, najchętniej jeszcze bym spała.
-Ile minut temu wstałaś?
-Czterdzieści. Nie mogę spać kiedy słońce świeci mi w oczy, chociaż bym chciała.
-A zasłonienie rolet to takie męczące zajęcie ,prawda?
-No, musiałabym się ruszyć a byłam tak padnięta że ledwo doczołgałam się do łóżka.
-To jakie mamy plany na dziś?
-Standard. Obowiązki prefektów. Pilnujemy by nikt nie szwendał się po nocach, nie łaził nie wiadomo gdzie i pilnujemy klas.
-A po tym?
-Idziemy do miasta połazić po sklepach!
-Czyli nasza standardowa niedziela!
* * *
Pewnie nie wiele dowiedzieliście się z pierwszego posta :)
I właśnie o to mi chodziło!
To był taki malutki wstęp.
Chcę powoli wam przedstawiać historię a nie od razu powiedzieć wszystko. Równie dobrze od razu mogłabym wam podać zakończenie, na które mam jakiś tam pomysł, choć jeszcze nie jest on doszlifowany.
Chcę podziękować mojej przyjaciółce Vanessie za wsparcie w trudnych chwilach, a jej opowiadanie zmobilizowało mnie do tego bym w końcu dodała choć malutką część mojego.
Tej piosenki słuchałam gdy pisałam opowiadanie.Bardzo mi się podoba. Mam nadzieje że wam się spodoba!!!
Super ;D
OdpowiedzUsuńMasz naprawdę talent mam nadzieje że nie podasz się tak jak w tedy ;D
Nie mogę się doczekać następnej część <33
I dziękuje ;D
Pozdrawiam Vanes , ^'^
Pisze TaiyoMuun ;P
OdpowiedzUsuńBardzo fajnie piszesz choć w niektórych momentach brakuje opisu otoczenia i emocji . Ale po za tym ,naprawdę się wciągnęłam !
Super zaczęłaś! Z czymś mi sie to opowiadanie kojarzy... heheh. Pisz dalej i nie poddawaj sie jak ja wiele razy (chyba pisanie nie jest moją mocną stroną ):333
OdpowiedzUsuńAnimenka Yuka
Fajne opowiadanko ^^ Ja sama pewne prowadzę xd Choć trochę się zdziwiłam, bo z twojego wynika, że lubisz Yuki, a uwierz mi ona niewiele, zaprawdę niewiele fanów ma ;p Ale ciszę się, że nie robisz z niej tak zwanej "kozy śnieżnej" itp., bo ona też jest przecież człowiek ;D
OdpowiedzUsuń